poniedziałek, 22 marca 2010

Maria

Najświętszy kolor twoich oczu

ogrzewany niekończącą się melodią

głosu związanego w pocałunek.

Maria podążajaca twym spojrzeniem

kolekcjonuje każde mrugnięcie sennych powiek

jak i chwile uplecione z uśmiechów i westchnień.

Gdy trącisz ją przypadkiem zamiera oddech,

drobnym maczkiem drży ptaszek w klatce piersiowej.

Perliście zakwitają jagody 

pod gwiazdozbiorem jej westchnień.

Najwierniejsza myślom i słowom swego władcy

ucieka jak najdalej spod jego palców.

nie rozplątuj supełków jej wnętrzy 

przerażona jawą runie aksamitnie

poprzez purpurową przepaść


Ćmę szaroprzejrzystą,

co pożądała ognistego motyla

rozwiały wiatry.

Niebotyczne pragnienia

anioły strzepują ze swych stóp. 

Kto z diabłem w układy się zabawia

musi choć raz skosztować piekła.

Maria pójdzie w jego ramiona z uśmiechem

nabożnie wpatrując się w święty obrazek diabła.

1 komentarz: